Jesteś tu:Informacje / Sport / Hej żeglujże BTż-cie

Hej żeglujże BTż-cie


Wstawiony przez admin 28 sierpień 2008

Rok 2003. Grupa pasjonatów żeglarstwa z ogromnym bagażem doświadczeń zauważa pustkę na naszym pięknym jeziorze Dadaj. Gdzieniegdzie stoi łódź wędkarza, ale nie widać żagli! Zaczynają działać. Zakładają Biskupieckie Towarzystwo Żeglarskie. Od władz miasta dostają kawałek terenu w użyczenie na Słonecznym Brzegu. Tu głęboki ukłon w kierunku Władz, które rozumiały, że bez dostępu do wody żeglarze istnieć i działać nie mogą. Od roku 2004 ruszają prace społeczne.

Teren jest ogradzany, buduje się estetyczny hangar (jako niezbędne zaplecze), powstaje pomost. Do grupy pasjonatów dołącza autor artykułu. Kilkunastogodzinne prace w czasię wolnym, w przerwie trochę pływania, wieczorami ognisko, kiełbaski i śpiewy. Tak powstało zaplecze. Nic się nie działo bez sponsorów. Pomogli i to bardzo. Zaistnieliśmy w świecie żeglarskim. Inne ościenne kluby przecierały oczy, bo skąd nagle w miejscu gdzie dotąd była „biała plama żeglarska" pojawiła się zorganizowana flotylla jachtów. Jest to główny powód do naszej dumy. Mamy też i inne. Organizowaliśmy imprezy, jakie do tej pory Dadaj nie widział. Była to próba bicia rekordu prędkości na bojerze DN na jeziorze Dadaj, gościliśmy imprezę "Bojerowe Mistrzostwa Świata Juniorów". Kto widział na oblodzonym pustym jeziorze 72 kolorowe żagielki latające po wyznaczonych trasach - tego się nie zapomina, Mistrzostwa Polski w klasie Omega - 30 zawodników. Od kilku lat prowadzimy cykliczne imprezy klubowe - regaty otwarte dla wszystkich chętnych. Sami też wyjeżdżamy do kolegów sąsiadów na podobne. Służy to nam do podnoszenia naszych umiejętności, podglądania lepszych, usprawniania sprzętu i "bycia" wśród kolegów żeglarzy. Nasze "apetyty" na działanie szersze hamuje sprawa bardzo prozaiczna - bardzo ograniczony budżet. Sprzęt kupujemy za swoje pieniądze. Są to kwoty duże. Jesteśmy otwarci na przyjmowanie nowych członków (obiecujemy duży front pracy społecznej), możemy prowadzić szkolenia. Zainteresowanie jest niestety małe. Powód - patrz wyżej.

Obecnie dysponujemy flotą kilkunastu jachtów różnej klasy, większość od wiosny do późnej jesięni stoi na wodzie zacumowana w naszej marinie. Ostatnio dokupiliśmy bojer typu DN (drugi w klubie). Byłoby nietaktem nie wspomnieć o Piotrku Kuli. Poprzez długie lata swojej ciężkiej pracy, jak również pracy (i dużych pieniędzy) jego ojca - i trenera, został zawodnikiem rangi światowej w klasie FINN. Największym osiągnięciem roku 2007 było zajęcie 1 miejsca w Międzynarodowych Mistrzostwach Rosji, 1 miejsce w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski, 2 miejsce w Młodzieżowych Mistrzostwach Świata w Moskwie i kilka innych podobnie dużej rangi. Duże kluby żeglarskie w Polsce próbowały przejąć Piotra do siębie, ale on chce być kojarzony z Biskupcem i BT . W dowód uznania władze naszego miasta zakupiła Piotrowi nowy żagiel do jego regatowej łódki (pływa na starym z PZ). Kończąc zapraszamy na jeziora, gdzie żagle, wiatr i woda.

Andrzej Ostropolski. Źródło: Pod Tytułem nr 2/2008

Reklama

Tłumaczenia